
Gośćmi w studio Strefy Obrony byli kadm. rez. Krzysztof Zdonek, ekspert Alioth Foundation i były dowódca 8. Flotylli Obrony Wybrzeża oraz kmdr. ppor. Krzysztof Pająk z Akademii Sztuki Wojennej. Rozmowę poprowadził redaktor Dawid Kamizela. Tematem dyskusji była rosnąca rola systemów bezzałogowych w obszarze bezpieczeństwa morskiego, ich obecność w strukturach Marynarki Wojennej RP oraz wyzwania związane z ochroną infrastruktury krytycznej w regionie Morza Bałtyckiego.
Rozmówcy jednomyślnie zaakcentowali, iż bezzałogowe systemy nawodne oraz podwodne, i co za tym idzie ich ewolucja w skali państwowej, staną się fundamentalne dla przyszłego polskiego potencjału w zakresie obrony – zarówno w aktywnościach zapobiegawczych, jak i w sytuacji eskalacji konfliktu.
Kadm. Zdonek wskazuje na nową jakość w działaniu Marynarki Wojennej.
Dzięki bezzałogowcom wykonalne staje się nie tylko oczyszczanie akwenu z min, ale także precyzyjne monitorowanie infrastruktury krytycznej. W kontekście obecnych zagrożeń hybrydowych, takich jak sabotaż lub nieuprawniona obecność obcych jednostek, takie zdolności są zasadnicze.
Kmdr. ppor. Krzysztof Pająk zwrócił uwagę na wzrost możliwości operacyjnych współczesnych dronów podwodnych i nawodnych – za ich sprawą Marynarka może operować o wiele sprawniej, z obszerniejszym zasięgiem oraz bez potrzeby fizycznego wypływania z portu przez załogowe jednostki. To modyfikuje paradygmat działania w czasie pokoju i w sytuacjach kryzysowych.
Te systemy doskonale sprawdzają się również w rozpoznaniu podmorskiej infrastruktury – kabli, rurociągów, farm wiatrowych. Są w stanie identyfikować i klasyfikować potencjalne zagrożenia w czasie rzeczywistym.
Kontradmirał podnosi kluczową kwestię: systemy bezzałogowe to narzędzie o potężnym potencjale, lecz nie stanowią osobnej siły. Ich skuteczność zależy od współdziałania z flotą załogową. W ten sposób kadm. Zdonek zwraca uwagę na potrzebę zrównoważonego rozwoju wszystkich komponentów sił morskich.
Marynarka musi rozwijać się w sposób zrównoważony. Bezzałogowce to nie panaceum. Warunki hydrometeorologiczne, ograniczenia zasięgu, potrzeba stałego nadzoru – wszystko to sprawia, że potrzebujemy także dobrze wyposażonych jednostek załogowych.
Kadm. Zdonek jednoznacznie aprobuje obecne kierunki modernizacji Marynarki Wojennej, w tym budowę fregat oraz okrętów wsparcia. Ich celem będzie nie tylko ochrona bezzałogowców, lecz także przeprowadzanie operacji na większą skalę.
W odniesieniu do wzrastającej liczby incydentów hybrydowych, admirał Zdonek informuje o konieczności zwiększenia umiejętności operacyjnych Marynarki Wojennej. Właściwe ramy prawne pozwolą na natychmiastowe reagowanie na realne niebezpieczeństwa, również w czasie pokoju.
Marynarka może chronić infrastrukturę krytyczną, ale potrzebuje do tego podstaw prawnych. Dobrze, że pojawił się pomysł przyznania okrętom uprawnień zbliżonych do tych, które ma Straż Graniczna – to krok we właściwym kierunku.
W tej wypowiedzi pojawia się kwestia zabezpieczenia zasobów oraz infrastruktury krytycznej – zasadnicze elementy infrastruktury powinny być szczegółowo określone, a ich ochrona powinna wynikać ze współdziałania państwa oraz sektora prywatnego. To podejście uwzględnia ograniczone środki i potrzebę skupienia działań.
Musimy wiedzieć, co dokładnie mamy chronić – nie całą farmę wiatrową, ale jej kluczowe elementy. Potrzebna jest współpraca z operatorami, również w kwestii wyposażenia służb w odpowiednie systemy.
Obecnie, jasna staje się potrzeba ciągłego i wszechstronnego rozpoznania morskiego. W dobie operacji asymetrycznych i dywersji podprogowej, monitorowanie obecności na akwenach jest warunkiem skutecznej prewencji. To główny argument za wzmożonym rozwojem systemów obserwacji, również w wariantach autonomicznych.
Pełna świadomość sytuacyjna na morzu to podstawa. Musimy wiedzieć, kto i gdzie się znajduje, jakie jednostki manewrują w pobliżu infrastruktury. Nie możemy pozwolić sobie na to, by jednostka nieznanego pochodzenia przez kilka dni kotwiczyła tuż poza naszymi wodami terytorialnymi bez żadnej reakcji.
Postawiona w trakcie rozmowy diagnoza wyraźnie akcentuje potrzebę budowy krajowego ekosystemu wytwarzania systemów bezzałogowych. Jedynie niezależność przemysłowa zapewnia odporność na zakłócenia łańcuchów dostaw i umożliwia działanie elastycznie w czasie kryzysu.
Na zakończenie dyskusji, adm. Zdonek podkreśla znaczenie strategicznej równowagi. Progres technologiczny nie może skutkować uproszczonym podejściem do kwestii bezpieczeństwa. Bezzałogowce, jednostki załogowe, umiejętności w zakresie dowodzenia oraz rozpoznawania – to wszystko buduje sieć wzajemnych powiązań, która wymaga sprawnego współdziałania.
Idźmy za technologią, ale nie zaniedbujmy innych dziedzin. Drony będą coraz ważniejsze, ale to nie znaczy, że klasyczna marynarka przestaje być potrzebna. Potrzebujemy systemu, w którym każdy komponent – załogowy czy nie – ma jasno określoną rolę.
Zachęcamy do wysłuchania całości rozmowy dostępnej na portalu Strefa Obrony.